naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

dom, kulinaria, uroda, zdrowie, miłość i seks, macierzyństwo, zwierzaki,

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Sandra 23 sie 2011, 20:09

No właśnie, mieć własny ogród czy choćby ogródek to dobra rzecz. Też bym tak chciała. :cry: Niestety, mieszkam w bloku i na ogród nie mam żadnych szans. :cry:
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 230
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Bianka 23 sie 2011, 20:58

Sandro, a może w Twoim mieście są ogrody należące do Polskiego Związku Działkowców? Prawie w każdym mieście są. Warto się zainteresować tą sprawą. Jest to szansa na własny ogród.
Bianka
 
Posty: 285
Dołączył(a): 20 sty 2011, 21:57

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Sandra 23 sie 2011, 21:01

Owszem, są jakieś działki daleko za miastem. Tyle tylko, że od wielu lat wszystkie są "zajęte". Czasem zdarza się, że ktoś sprzedaje taką działkę, ale po pierwsze trzeba natrafić na taką okazję, a po drugie kosztuje to niemałe pieniądze.
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 230
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Kinga 23 sie 2011, 21:03

Moja ciocia nie ma ogrodu a pomidory zresztą ja też hodujemy w doniczkach. Są to pomidorki koktajlowe z jednej doniczki było na prawdę dużo. Tak samo jest np. z poziomkami, ziołami - każda rzecz własnoręcznie wyhodowana daje ogromną frajdę :D
Kinga
 
Posty: 122
Dołączył(a): 02 gru 2010, 11:09

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Bianka 23 sie 2011, 21:12

Sandra napisał(a):Owszem, są jakieś działki daleko za miastem. Tyle tylko, że od wielu lat wszystkie są "zajęte". Czasem zdarza się, że ktoś sprzedaje taką działkę, ale po pierwsze trzeba natrafić na taką okazję, a po drugie kosztuje to niemałe pieniądze.

Różnie z tym bywa - czasem można dostać zaniedbaną działkę za grosze. Bardzo często działki mają ludzie starsi, schorowani. Zdarza się, że dłużej nie potrafią sobie poradzić. Warto skontaktować się z prezesem ogrodu.
Ostatnio edytowano 24 sie 2011, 09:09 przez Bianka, łącznie edytowano 1 raz
Bianka
 
Posty: 285
Dołączył(a): 20 sty 2011, 21:57

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Sandra 23 sie 2011, 21:13

Owszem, można i w doniczkach. Pomidorów co prawda nie uprawiałam w ten sposób, ale zioła tak. W tej chwili, niestety, jest to nierealne, a to ze względu na moją kotkę. Łobuzica zlikwidowała mi już wszystkie rośliny doniczkowe. :evil: Miałam między innymi ładny fiołek afrykański. Rozmnożyłam go z listka i kilka krzaczków wsadziłam do takiej skrzyneczki jakich używa się do kwiatów na balkony i postawiłam na parapecie w kuchni. To było w ubiegłym roku. Fiołki pięknie się rozrosły i kwitły od marca do pażdziernika. Wyglądały przepięknie, taka wielka wiącha fiołków. W końcu pażdziernika przygarnęłam zabiedzone kociątko znajdę i to, niestety był wyrok dla moich fiołków i innych roślin doniczkowych. Wszystkie zniszczyła! :cry:
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 230
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Kinga 23 sie 2011, 21:20

No to klapa na całej linii :(
Kinga
 
Posty: 122
Dołączył(a): 02 gru 2010, 11:09

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez jadwigaw 25 sie 2011, 07:03

mam to szczęśćie, że mam ogród, warzywa mam na bieżąco świeże i nie pryskane, jesienią marchewkę i buraki wkładam do toreb z piaskiem, przetrzymają w dobrym stanie okres zimowy, a ja mam świeże jarzyny do zupy, robię też przetwory: ogórki, paprykę, sałatki. Zatrzymuję smak lata w słoikach.
jadwigaw
 
Posty: 23
Dołączył(a): 01 sie 2011, 12:37

Re: naturalne kosemtyki TAK! a co z naturalną żywnością?

Postprzez Kinga 25 sie 2011, 11:23

Ja też doceniam mój ogródek. W tym roku mam po raz pierwszy cukinię i marchewkę. :D Z roku na rok ogródek się rozrasta na widok chemicznych warzyw na straganach. W zeszłym roku poszłam na Rynek Łazarski w Poznaniu po pomidory. Pytam sprzedawcę, czy to gruntowe ogóki - o on na mnie spojrzał jak na głupią. Gruntowe!Pani kto się w takie rzeczy bawi, kupiłem na giełdzie. Na rynku Pani tu takich nie kupi!Od tego czasu mam swoje pomidorki :lol:
Kinga
 
Posty: 122
Dołączył(a): 02 gru 2010, 11:09

Poprzednia strona

Powrót do Dobre rady na różne tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość