DOUCE NATURE

Porady dotyczące pielęgnacji włosów metodami naturalnymi.

Re: DOUCE NATURE

Postprzez Sandra 14 paź 2011, 13:49

Poszperałam trochę po internecie i wyszło mi na to, że nie istnieje szampon bez detergentów. Nawet w tym oto szamponieObrazek jest jednak detergent, a myślałam, że w Alepii nie ma. Jest to substancja o nazwie: Cocoamydopropyl Betaine. Jest to substancja powierzchniowo czynna, czyli detergent niejonowy. Są one podobno o wiele łagodniejsze dla skóry niż detergenty w rodzaju SLS, czy SLES. Takimi łagodnymi detergentami są też substancje mające w nazwie wyraz "glucoside".

Myślę, że gdyby, przy obecnym stanie nauki, istniała możliwość wyprodukowania szamponu całkowicie pozbawionego detergentów, który na dodatek cieszyłby się aprobatą klientów, to taki szampon już dawno byłby na rynku.

Rozumiem, że wolisz unikać detergentów, ja zresztą też, ale jeśli chcesz uniknąć ich całkowicie, to pozostaje Ci do mycia włosów tylko mydło naturalne (Alep, Marsylskie itp.). Takie po prostu są fakty.
Jeśli chcesz pozostać przy szamponach, to powinnaś wybierać te, które mają w składzie właśnie te łagodniejsze, niejonowe detergenty. Może się mylę, ale chyba innego wyjścia nie ma.
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 228
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47

Re: DOUCE NATURE

Postprzez sarkaaa 14 paź 2011, 15:20

Zgadzam się Sandra z Tobą, że uniknięcie detergentów jest praktycznie niemożliwe. Chodzi mi tylko o to, że pośród detergentów można rozróżnić substancje, które są naprawdę groźne dla skóry np, SLS, parabeny i takie, które nie wykazują tendencji uczulających czy rakotwórczych. Moim zdaniem w kosmetykach, które chlubią się, że są eko, nie powinien znajdować się ani gram detergentów, z pierwszej, groźnej dla zdrowia, grupy.
Nieprawdziwy niestety jest w takim razie opis szamponu na stronie sklepu, w którym zaznaczono, że 100 % składników jest pochodzenia naturalnego... :? SLS takie nie jest, choć bardzo bym chciała, żeby ktoś napisał, że się mylę i że SLS może być pozyskiwany z natury...
sarkaaa
 
Posty: 138
Dołączył(a): 10 maja 2011, 20:39

Re: DOUCE NATURE

Postprzez Sandra 14 paź 2011, 18:15

W Wikipedii jest napisane, że SLS (Sodium Lauryl Sulfate) jest związkiem organicznym. Gdzie indziej znów piszą, że SLS jest syntetyczny. Nieorganiczny jest ponoć SLES czyli Sodium Laureth Sulfate. Myślę jednak, że to nie ma większego znaczenia. Tak, jak nie wszystko złoto, co się świeci, tak nie wszystko, co organiczne jest zdrowe. Dla przykładu: jad niektórych gatunków węży czy pająków jest niewątpliwie w 100% organiczny, a mimo to jest to silna trucizna. Mnóstwo jest też trucizn pochodzenia roślinnego ze słynną kurarą na czele. Nie jest chyba ważne czy SLS lub inny związek jest organiczny, tylko jaki ma wpływ na skórę, zdrowie i środowisko naturalne.
Podobno właśnie te niejonowe detergenty i surfaktanty cukrowe ( te "glucoside") są łagodniejsze i dla nas i dla środowiska, chociaż ponoć też nie wszystkie. Trochę o tym poczytałam i doszłam do wniosku, że strasznie to skomplikowane. Kogoś, kto (tak jak ja) nie ma wykształcenia chemicznego może przyprawić o zawrót głowy. Trudno mi było wszystko zrozumieć właśnie ze względu na brak wiedzy chemicznej.

Poza tym nie tylko detergenty, takie czy inne, są szkodliwe. W kosmetykach i środkach czystości znajduje się cała masa innych szkodliwych, chemicznych składników np. produkty rafinacji ropy naftowej, sztuczne barwniki, substancje zapachowe, konserwanty i cała masa innych. Polecam stronkę: http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm.
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 228
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47

Re: DOUCE NATURE

Postprzez sarkaaa 17 paź 2011, 07:45

Sandra, dzięki za artykuł na Twoim blogu a propos szamponu, dobrze wszystko zebrane w jednym miejscu! Brakowało mi tego.
Piszesz tam, że "Kosmetyka konwencjonalna stawia głównie na dwa silne, syntetyczne detergenty: SLS i SLES. Obydwa są w kosmetykach naturalnych, certyfikowanych ekologicznie zakazane". Chyba jednak nie do końca? Patrz Douce Nature w Biolanderze... ;)
sarkaaa
 
Posty: 138
Dołączył(a): 10 maja 2011, 20:39

Re: DOUCE NATURE

Postprzez Sandra 17 paź 2011, 10:18

Jak wiecie pisałam o szamponach na blogu, musiałam więc sobie trochę na ten temat poczytać i doczytałam się między innymi jednej ciekawej rzeczy. Dziewczyny, nie zgadniecie w jakich szamponach jest najwięcej detergentów. Otóż w szamponach dla dzieci! :o A wydawałoby się, że te szampony powinny być najdelikatniejsze.
Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że piana utworzona przez detergenty nie powoduje pieczenia oczu. Kłania się słynne hasło reklamowe "No more tears".

I to musi być prawda. Ja, dla poprawienia kondycji moich marnych włosów, już prawie od roku stosuję olejowanie. Używam do tego celu olejków indyjskich. Olej nakładam na włosy na noc jakieś 2 razy w tygodniu. Rano trzeba to zmyć. Zarówno szampony z Biolandera jak i drogeryjne kiepsko sobie z tym zadaniem radziły. Natomiast świetnie to robi szampon dla dzieci z Rossmana z linii "Baby Dream". Dwa razy mydlę nim głowę i olejek jest pięknie zmyty. W dni kiedy na włosach nie mam olejku myję głowę szamponem z Biolandera. W tej chwili jest to szampon C`Bio do częstego mycia.

Oczywiście sprawdziłam INCI na tym rossmanowym szamponie i rzeczywiście. Trzy pierwsze składniki (poza wodą) to detergenty i betaina, przy czym są to detergenty "cukrowe", a więc znacznie łagodniejsze od SLS itp. Dziwne też jest to, że ten szamponik jest tani (kosztuje 4zł z groszami), a ponoć cukrowe detergenty są znacznie droższe od pozostałych.
Mój blog:http://naturaiuroda.blogspot.com/. Zapraszam!
Sandra
 
Posty: 228
Dołączył(a): 19 cze 2011, 14:47


Powrót do Pielęgnacja włosów przetłuszczających

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości